JEDNOSTRONNA FASCYNACJA

Fascynacja naukami przyrodniczymi trwa do dnia dzisiej­szego, a nawet nabiera coraz większego przyśpieszenia, dzięki ulepszanej technice doświadczeń. Chciałaby ona nawet zawład­nąć całą myślą ludzką poprzez narzucenie jej ram ?wymierzalnego i wyliczalnego” doświadczenia, które ma uwierzy­telniać każde odkrycie i ukierunkowywać myśl ludzką. Taki jednostronny, ograniczony do metod empirycznych sposób rozpoznawania świata, a w nim człowieka, sprawił, że to roz­poznawanie jest równie nieprawdziwe jak świat idei Platona. Filozof ten uważał bowiem, że świat, który nas otacza, jest tylko cieniem idei, które są wytworem myśli.

Tak oto w oczach nauki rzeczywistość świata i życia roz­biły się na części drobniejsze od atomu, a wśród wielości ba­dań nie widać już ani podstawy, ani wierzchołka piramidy zja­wisk składających się na całokształt scalonego świata.

Nauki przyrodnicze, obciążone i urzeczone ogromem me­tod analityczno-doświadczalnych, wsparte zresztą wspaniałą i coraz precyzyjniej funkcjonującą techniką, nie są zdolne samo­dzielnie odpowiedzieć na podstawowe pytania nurtujące czło­wieka: pytania dotyczące i świata, i jego samego.

Czy nie należy jednak uznać, że mimo wielkiego postę­pu nauki, bardzo skromne są nasze możliwości poznania zu­pełnie niezwykłych prawd o świecie i wszechświecie? Czło­wiek jest stale zdumiony i dochodzi do odkrycia nieskoń­czonej mądrości i mocy Stwórcy. Mówi John Polkinghorne, profesor fizyki w Cambridge: ?Świat jest zastraszająco wiel­ki. Zamieszkujemy planetę krążącą wokół maleńkiej gwia­zdy, która sama jest zaledwie punkcikiem w maleńkiej ga­laktyce, jednej spośród miliona innych, znajdujących się w dostępnym naszej obserwacji wszechświecie. Oczywiście, byłoby prymitywnym i głupim błędem mieszanie wielkości i znaczenia. Niemniej jednak jest coś w bezmiarze kosmo­su, w którym się znajdujemy, co przyprawia o dreszcz” {Ist­nienie świata).

Pascal napisał: ?Przeraża mnie ta wieczna cisza bezkre­snej przestrzeni”. Ale z górą dwa tysiące lat przed Pascalem ta sama myśl zajęła uwagę hebrajskiego psalmisty:

Gdy patrzę na Twe niebo, dzieło Twych palców, księżyc i gwiazdy, któreś Ty utwierdził: czym jest człowiek, że o nim pamiętasz, i czym – syn człowieczy, że się nim zajmujesz? (Ps 8, 4-5).

Ponad wszystko ?ziemia uczy nas o nas samych dłużej, ani­żeli wszystkie napisane książki, ziemia wraz z tym wszystkim, co jej nadaje charakter Ziemi, Ojczyzny ludzi” (W. Swierzawski Pro cuis amore).

Człowiek jednak stale jest inspirowany przez twórczego ducha i nie może spocząć w poszukiwaniu prawdy.

Konieczna jest ścisła współpraca nauk przyrodniczych z na­ukami poza przyrodniczymi. A nawet trzeba byłoby oddać prze­wodzenie tym ostatnim, są one bowiem zdolne głębiej wniknąć w odczytywanie człowieka.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.