OD TEMPERAMENTU DO CHARAKTERU

Tak jak temperament jest jakby naturalnym wyposażeniem, tak charakter jest wyrazem stale rozwijanych właściwości, które pozwalają doskonalić naturalne predyspozycje. Jest to więc dzia­łanie świadome, rozumne, oparte na woli i prowadzące do wybo­ru tych wartości, które mają pozytywny wpływ na rozwój czło­wieczeństwa.

Praca nad charakterem to na pierwszym miejscu wyrabia­nie w sobie silnej woli, która pomaga pokonywać zmysłowość (w szerokim ujęciu) i lenistwo. Te dwie cechy naszej natury niszczą nasze uzdolnienia duchowe. Duch zaś wznosi człowieka do war­tości wyższych, osiąganych poprzez wartości moralne, nadające człowieczeństwu pełny wymiar.

Przezwyciężenie w naszej naturze zmysłowości wymaga jej rozpoznania. Posiadamy naturalną skłonność do wzruszeń i pod­dawania się namiętnościom, co uniemożliwia nam prawdziwy sąd o nas samych. Dopiero podporządkowanie namiętności potrze­bom natury duchowej uwalnia umysł od fałszywych sądów. W przeciwnym razie rozum rozpoznaje to, co jest dla nas wygodniej­sze. Wyrobiona silna wola poddaje dyscyplinie nasze myślenie, aby dobrze rozróżnić między dobrem własnym a dobrem ogól­nym. Z natury mamy skłonność do wybierania dobra własnego, do czego pociągają nas zmysły. Dlatego nasze myślenie musimy stale poddawać korekcie, aby je uwolnić od subiektywizmu. Nasz rozum nie jest instancją ostateczną, oceniającą nasze działanie. Odniesieniem dla niego jest prawdziwa mądrość oparta na do­świadczeniu ludzi, którzy zdobyli je treningiem woli zmierzają­cej do najwyższych wartości moralnych. Zabezpieczyło to ich przed właściwą człowiekowi zmiennością.

Wyrabianie charakteru to stawianie sobie wymagań poprzez poważne i wyraźnie sformułowane postanowienia, które człowiek realizuje mimo przeszkód ze strony swej skażonej natury. Wpły­wa to na jego wolę i na myślenie. Wyrobienie silnej woli jest jeszcze ważniejsze niż przygotowanie umysłowe. Owidiusz mówił: ?Widzę rzeczy lepsze i pochwalam je, lecz pociągają mnie rzeczy gorsze”. Uświadomienie sobie tej rzeczywistości pomaga w nieuleganiu powabom zmysłów. Samo jednak rozeznanie nie­prawidłowości i niebezpieczeństwa grożącego ze strony zmysłów nie przydaje się w chwili pokusy, jeśli brakuje siły woli.

Dlatego praca nad charakterem to wyrabianie w sobie sa­modyscypliny. ?Uczenie się chcieć” jest podstawowym zada­niem człowieka, który chce rozpoznawać siebie i dążyć do war­tości wyższych, jakie go wyzwalają z niewoli pożądań.

?Od człowieka, który nigdy nie odmówił sobie rzeczy do­zwolonej, nie możemy oczekiwać, by odmawiał sobie zawsze rze­czy niedozwolonych” (St. Mili). Tak więc panowanie nad po­pędami, kształcenie woli i rozbudzanie wiary w duchowe przeznaczenie człowieka – to wydanie wojny wszystkiemu, co płytkie, co zabija w człowieku duszę i zdolność odnalezienia swojej ludzkiej tożsamości.

Wrodzona predyspozycja rozróżniania dobra i zła musi być jednak rozwijana. Wyrabianie charakteru wymaga ciągłego wy­siłku, aby człowiek, pragnąc dobra, nie zaniechał, na skutek swojej słabości, unikania zła.

Pokonywanie wad rozpoczyna się już w dzieciństwie i jest zadaniem wychowawczym rodziców i środowiska, w którym czło­wiek wzrasta. Będzie o tym mowa w dalszych rozdziałach.

Tymczasem zaś, po rozważeniu podstawowego wyposaże­nia charakteru, wróćmy do dalszego poszukiwania ?drogi do sie­bie”, aby dać odpowiedź na uprzednio postawione pytania.

A więc, powiedzieliśmy, trzeba przekraczać próg natural­nych właściwości przez ukształtowanie swojego charakteru.

Pierwszym etapem jest odwołanie się do dobra, które jest w każdym człowieku. Ale jest też i zło. Granica zaś między do­brem a złem przebiega w moim sercu. Dlatego nie mogę zła szu­kać tylko w otoczeniu, muszę je najpierw odkrywać w sobie sa­mym, zwyciężając dobrem rozpoznawanym dzięki pracy nad swoim charakterem.

Jednakże zachodzi tu możliwość pomyłek. Aby móc odróż­nić dobro prawdziwe od pozornego, trzeba pracować nad rozpo­znaniem prawdy i pragnąć jej, co wzmacnia odwagę w podejmo­waniu wyborów w sytuacjach trudnych.

Tak bowiem, jak mogą istnieć pozory dobra, tak też mogą występować pozory prawdy. Rozróżnienie między prawdą a jej pozorami wymaga wysiłku, by nie dać się zwieść temu, co jest ułudą. Tak, na przykład, chętnie wybierana popularność może oddalać od prawdy i wtedy człowiek łatwo gubi drogę do siebie.

Istnieją więc dwie podstawowe wartości: Dobro i Prawda. Ich funkcjonowanie w człowieku jest sprawdzianem tego, czy wysiłek nad ukształtowaniem charakteru przebiega w dobrym kierunku.

Jest jeszcze trzecia wartość, która wprowadza często czło­wieka w zachwyt: Piękno.

Te trzy wartości warunkują pełnię. Znaczy to, że człowiek dorasta do pełni, gdy jego praca nad sobą rozwija w nim każdą z tych wartości. Rozpoznawanie ich w sobie, w innych ludziach i w świecie jest często bardzo trudne. Wymaga wysiłku zdobytej uprzednio dojrzałej woli i światłego rozumu.

Pomaga w tym sumienie. Najczęściej rozumiemy je jako głos wewnętrzny, który ukazuje to, co słuszne, i prostuje błędy. Sumienie jednak, aby mogło pomóc, musi być sumieniem pra­wym. Inaczej: sumieniem wychowanym. Sumienie wychowane umie odróżnić prawdę od kłamstwa, dobro od zła według kryte­riów prawa Bożego, wpisanego w serce człowieka; trzeba tego

prawa pilnie strzec. Dlatego sumienie musi być stale kontrolo­wane, zestawiane z obiektywnym prawem i prawdą oraz z tym wszystkim, co stoi ponad naszym osobistym sądem. Istnieje bo­wiem niebezpieczeństwo, że sumienie może być narzędziem rozstrzygnięć niezgodnych nawet z prawem wpisanym w naszą naturę. Obiektywna Prawda, Dobro i Piękno nie będą wtedy przez człowieka rozpoznawane. Będą raczej podporządkowane skłonnościom do życia ułatwionego, do wygody i przyjemności. Może wtedy być tak, jak to ujął Lew Tołstoj: ?Nie sumienie kieruje życiem, lecz raczej życie nagina sumienie stosownie do swych wymagań”.

A więc charakter jest w życiu człowieka czymś niezwykle ważnym. Jest on podstawą budowli, na jakiej wznosi się dojrze­wanie do pełni człowieczeństwa. Podstawa ta wymaga jeszcze fundamentu, od którego zależy trwałość samej budowli. Jest nim wiara, odniesienie do Wieczności, a więc kontakt z Bogiem, który uzdalnia do podejmowania wysiłków i zdobywania silnej woli, w odkrywaniu Prawdy, Dobra i Piękna.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.